wtorek, 13 listopada 2012

Tożsamość ma wiele twarzy...

Jak już pisałem w ostatnim poście czytałem sobie książkę pt. „Tożsamość”. Dzisiaj mogę ją już odłożyć na półkę z zadowoleniem. Przeczytałem ją przed chwilą, a ponieważ mam trochę wolnego czasu opisze ją teraz. Jest to książka , którego autorem jest Didier van Cauwelaert. Opowiada o mężczyźnie, który po przebudzeniu ze śpiączki zostaje podmieniony przez inną osobę, która pamięta te same rzeczy co on i ma takie same dane. Rozpoczyna się walka o życie, a każdy szczegół tworzy drogę, która przybliża bohatera do dowiedzenia się prawdy... Gorąco polecam :).

Ps: już zacząłem oglądać film :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz