Wydaje mi się, że ciekawy temat wybrałem. Z pozoru banalny, a jednak interesujący. Słownictwo... Prze tyle lat się nieustannie zmienia. Jak oglądam Czas Honoru to śmiesznie to brzmi jak mówią do siebie cały czas w liczbie mnogiej. Jednak bardziej zaciekawiły mnie dzisiejsze teksty. Zacznijmy od ludzi młodych. Oto kilka przykładów naszej gwary:
1. xd (nadal nie wiem co to znaczy, ani od czego jest to skrót)
2. lol (przypadek taki jak wcześniej)
3. weź rzesz!
4. ogarnij!
5. żal mi cię!
6. no chyba ty!
Są to chyba najczęstsze teksty przez młodych ludzi dopowiadane.
Do języka naszych rodziców i ogólnie osób po trzydziestce nie można się przyczepić, chyba, że o czymś zapomniałem.
Słownictwo naszych dziadków i babć :). Oni pewnie jeszcze pamiętają jak się mówiło to co opisałem na początku ;). Niemniej jednak rodzice naszych rodziców mają swoje odmienne style. Coraz częściej spotykam się z formą poszłem czy odeszłem :). Są też różne fajne teksty takie jak np.:
1. takie życie (często wymawiane takie zycie)
2. cóż zrobić (nie mają dobrej riposty to tego używają)
3. jak byłem w twoim wieku to... (zdanie rozpoczynające kazanie :D)
4. za moich czasów... (zazwyczaj użalanie się nad sobą w celu pokazania wnukom czy dzieciom jacy nasi dziadkowie byli biedni)
5. to wszystko przez Tuska (standardowy tekst jeżeli chodzi o politykę)
Ps: nie jestem chamski tylko spostrzegawczy :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz