Jak sam tytuł wskazuje chodzi o wydawanie reszty w sklepach. Ja praktycznie codziennie spotykam się z taką reakcją kupując np pączka w piekarni. Rozumiem, że nie zawsze jest ten grosz w kasie, ale jak taka sytuacja powtarza się cały czas, to chyba znak, że trzeba zatroszczyć się o więcej groszówek. Poza tym sprzedawca powinien przeprosić brakiem reszty, a nie odpowiadać w taki sposób:
-Bez grosza!
-Następny!
czy też po prostu nic nie mówić, kompletnie nas ignorując. Miałem niedawno taką sytuację, że sześć dni podrząd, w tym samym sklepie, nie dostawałem pełnej reszty. Zazwyczaj brakowało 1 grosza lub 2. Gdy za siódmym razem odwiedziłem sklep brakowało mi ponad 10 groszy na pączka. Będąc równie niemiły jak ona wcześniej, powiedziałem jej, że nie mam pełnej kwoty. Kasjerka powiedziała, że nie może mi wydać pączka, ale ja kompletnie ją ignorując, wziąłem artykuł i zwyczajnie w świecie wyszedłem. Nie wiem co o mnie pomyślała, pewnie, że jestem niewychowanym, bezczelnym gówniarzem, ale następnym razem dostałem upragnionego grosza :). Nie uważajcie mnie za skąpca, bo nim nie jestem. Po prostu takie zachowania są na porządku dziennym, ale jak zamieniamy się rolami, to kasjer udaje głupiego. No, to tyle na ten temat, dziękuję... :D

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz