Na początku przepraszam Was, że tak trochę przestałem pisać. Za oficjalny powód podaje brak weny ;). Do rzeczy.
Przeczytałem wczoraj kawał książki pt. Na krawędzi. Od razu wyjaśniam, że to nie jest na podstawie żadnego filmu. Jest to dzieło Michaela Ridpatha. Autor pokazuje w świetny sposób zaplecze (według niektórych pięknego) świata ludzi bogatych. Głównym bohaterem powieści jest Alex Calder, ryzykant, co w świecie pieniędzy i interesów jest wielkim atutem. Podczas gdy koleżanka Caldera popełnia samobójstwo, bohater postanawia rozwikłać tajemniczą śmierć znajomej. Może liczyć tylko na siebie poświęcając zdrowie, a nawet życie, żeby posadzić winnego za kratki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz